Linki sponsorowane

Kurs złotego wobec euro – prognozy na najbliższe miesiące

Polska boryka się z ogromnym deficytem budżetowym i długiem publicznym. W 2010 roku deficyt budżetowy w naszym kraju wynosił 7,9 procent PKB, a dług publiczny 55 procent PKB. Rząd ma w planach ograniczenie deficytu finansów publicznych do 3 procent PKB.

W wyniku realizacji polityki obniżania długu publicznego, podjęto decyzję o zmianach składki w OFE, ograniczeniu wydatków samorządów, podniesieniu podatku VAT. Jedną z metod obniżania długu publicznego jest interwencja Ministerstwa Finansów na rynku walutowym. Każde umocnienie złotówki pomniejsza zadłużenie zagraniczne-liczone w walucie obcej. W najbliższych miesiącach aprecjacja złotego jest bardzo realna.

Ministerstwo Finansów w 2011 roku będzie miało do dyspozycji 14 miliardów euro z Funduszy Unijnych. Wymiana Środków Unijnych na rynku walutowym ponosi za sobą konsekwencje umocnienia złotówki względem euro-co za tym idzie mniej zapłacimy za euro. Taki stan rzeczy może się okazać negatywny dla eksporterów gdyż oznacza mniejsze wpływy dla firm. Jest to również zagrożenie dla wzrostu gospodarczego. Rząd znalazł konsensus w sprawie polityki obniżania długu publicznego i kursu złotego wobec euro. Mianowicie Ministerstwo Finansów nie wymieni całej kwoty pochodzącej z Funduszów Unijnych w 2011 roku. Rząd zapowiada stopniową wymianę euro w zależności od sytuacji gospodarczej w kraju i na świecie. W najbliższych miesiącach należy więc spodziewać się umiarkowanej aprecjacji krajowej waluty i zmniejszenia kursu złotego wobec euro.

2 myśli nt. „Kurs złotego wobec euro – prognozy na najbliższe miesiące”

  1. ja kompletnie nie rozumiem dlaczego nasz złoty ciągle spada, a euro idzie w górę. przecież podobno nasza gospodarka ma się dobrze, a kryzys jest w strefie euro i jest ona na krawędzi rozpadu. na logikę to właśnie euro powinno spadać..
    ile będzie kosztował w przyszłości złoty , a ile euro ?

  2. No właśnie… czy przypadkiem ten kurs euro względem złotego nie jest jakoś sztucznie windowany, na czym tracą przede wszystkim importerzy? A może o to właśnie chodzi, żeby zmniejszyć import?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*