Linki sponsorowane

Czy opłaca się brać kredyty hipoteczne w walutach, a wahania kursów

tanie kredyty hipoteczneMasz zaciągnięty kredyt w euro albo frankach i nie wiesz jakie są prognozy na 2011 rok?A może zaciągnąłeś kredyt na dom w walucie obcej i nie wiesz czy opłaca się go refinansować? Jak wiadomo zmiany stóp procentowych oraz wahania kursów walutowych odbijają się bardzo na wysokości rat kredytowych. Oto jak ostatnie zmiany na rynku walutowym wpłynęły na zobowiązania wobec banków.
Jeśli spłacasz obecnie kredyt, który został zaciągnięty w okresie od 2006-2009 roku, a okres spłaty Twojego kredytu wynosi mniej więcej 30 lat, ten artykuł jest dla Ciebie. Przypuśćmy, że jesteśmy rodziną 2+1, dwa lata temu zaciągnęliśmy kredyt w wysokości 300 tysięcy złotych w złotówkach ( opcjonalnie we frankach lub euro). Jakie są prognozy dla poziomu naszego zadłużenia, które pozostało nam jeszcze do spłaty?

W związku z umocnieniem się złotego w ostatnim czasie, kursu dolara, euro orz franka szwajcarskiego znacznie spadły. Jest to dobra wiadomość dla osób, które spłacają kredyt w tych walutach. Ich saldo zadłużenia wobec banku, które było wyrażone w złotówkach również spadło, wprost proporcjonalnie do spadku kursu waluty.

Kredyty w euro

Nasz kredyt w wysokości 300 tysięcy , który zaciągnięty został w euro będzie miesięcznie tańszy o prawie 40 zł. Dwa lata temu bank wyceniał euro po kursie 3,87 zł. Tak więc w przeliczeniu na euro kredyt kształtował się w wysokości 79 365 euro. Kredytobiorca spłacał raty kredytowe jednakże po kursie kupna tak więc 3,92 zł.

W poprzednim miesiącu kurs euro wyceniony był na 4,15 zł. Gdybyśmy przeliczyli to na kwotę kredytu, która pozostała po tym czasie do spłaty wyszłoby nam 299 tysięcy złotych. W styczniu kurs euro kształtuje się średnio na poziomie 4,04 zł. W przeliczeniu na złotówki, kwota kredytu pozostająca do spłaty to jest 72 tys. euro *4,04=290,88. Jest to aż o 9 tysięcy mniej niż w poprzednim miesiącu. W ujęciu miesięcznym wychodzi około 40 zł mniej.

Kredyty we frankach

Niestety powodu do radości niewiele mają kredytobiorcy, spłacający kredyt we frankach szwajcarskich. Pomimo, że frank ostatnio stracił nieco na wartości, to wciąż utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie.

Jeśli wzięlibyśmy pod uwagę kurs franka sprzed dwóch-trzech lat, zauważylibyśmy jak bardzo ta waluta powindowała w górę. Co prawda rząd szwajcarski długo blokował kurs franka, niestety nie udało się. Nie bez znaczenia na tak wysoki kurs miał również kryzys w Grecji i problemy Irlandii i Portugalii. Cała strefa euro została obciążona. Inwestorzy zaczęli wycofywać się z niepewnej waluty i przechodzili na alternatywnie bardziej bezpieczną jaką jest niezależny frank szwajcarski.

Tak wysoki kurs niestety odbija się niemal paradoksalnie na zadłużeniach w tej walucie. Okazuje się bowiem, że kredytobiorcy , którzy zdecydowali się pożyczyć na mieszkanie w tej walucie 2-3 lata temu 300 tysięcy złotych, obecnie muszą spłacić nawet 100 tysięcy więcej. Weźmy pod uwagę też fakt, że przez te 2-3 lata kredyt był systematycznie spłacany. Jeśli nie było żadnych nadpłat to po 3 latach równowartość zadłużenia waha się w okolicach 374 tysięcy złotych.

Ten oto prosty przykład idealnie pokazuje, jak bardzo ryzykowne jest zaciąganie kredytów walutowych. Szczególnie w takim okresie, kiedy mamy do czynienia z bardzo silnymi wahaniami.

Jedna myśl nt. „Czy opłaca się brać kredyty hipoteczne w walutach, a wahania kursów”

  1. Najlepszy sposób na wahanie kursów to zaciąganie kredytu w takiej walucie w jakiej co miesiąc dostaje się wypłatę. Oczywiście , że póki co kredyty walutowe są tańsze jednak wahania raty nie jednego przyprawiają o ból serca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*